poniedziałek, 16 lipca 2012

Spodnica maxi


Witam Was serdecznie po przerwie. W kolejnym poscie zamieszcze zdjecia  z urlopu a dzisiaj te, ktorych nie zdazylam wstawic przed wyjazdem. Pamietacie jeszcze spodnice, ktora znalazlam u mamy na dnie szafy? Oto ona! :-) To moja pierwsza spodnica maxi ale na pewno nie ostatnia! Zawsze sadzilam, ze do dlugich spodnic i sukienek jestem za niska ale pomyslalam sobie – who cares? ;-) W tej spodnicy zakochalam sie od pierwszego zalozenia!

Na pewno zauwazyliscie tez, ze pod naglowkiem mojego bloga pojawilo sie menu – za jego wykonanie chcialabym serdecznie podziekowac Markowi. Nie pytajcie mnie kim jest Marek bo nie mam zielonego pojecia. :-D Jakis czas temu na blogu u sheszki zapytalam jak sie takie menu robi (moje wypociny wygladaly koszmarnie), moje komentarze zobaczyl wlasnie Marek i zglosil sie do mnie oferujac swoja pomoc (bezplatna)!!!! :-))) Sa jeszcze dobrzy ludzie na tym swiecie.:-)













koszula – Stradivarius
spodnica - no name (vintage)
torebka – Hallhuber
buty – Zara
kapelusz – Dunhill
zegarek – Michael Kors
okulary – Ray-Ban
 

52 komentarze:

  1. Ale piękne zdjęcia, takie radosne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, ze juz wrocilas...czekam na zdjecia z urlopu:)))a dzisiejsza stylizacja jest boska...szcegolnie podoba mi se spodnica i torebeczka, ktora pieknie ozywia stroj:)))pozdrawiam Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie ta spodnica przepieknie sie prezentuje na Tobie:) sliczna stylizacja
    a ja szukam wlasnie dla siebie takiej koszuli jeansowej:))))Twoja jest dokladnie taka jak bym chciala:))))) pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka cudowna sesja!!!! Wygladasz świetnie a ta spódnica jest rewelacyjna!!!!! :))) Czekam na fotki z wakacji!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacyjnie! Ja też zawsze uważałam, że do spódnic maxi jestem za niska, ale właśnie zamówiłam sobie na allegro i kit w oko, że nie jestem wystarczająco wysoka, I love maxi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. heheh, spódnica genialna, mam bardzo podobną, znalazłam ja w lumpeksie za kilka złotych i uwielbiam ja jak nie wiem co;D
    nawet kolor podobny, tyle, że mój bardziej cieniowany od góry, i jakby bardziej lazurowy...;))

    pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  7. koszula jest świetna;)


    genialne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zegarek cudowny.., wszystkie cudowne, wygladasz fantastycznie, tak zwiewnie i lekko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozytywnie i lekko wyglądaSZ:)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna i zwiewna ;) ja w tym roku uwielbiam maxi, bo sprawdzają się nie tylko w dni upalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. spódnica ładna, ale koszula jeszcze fajniejsza ;) strasznie mi się takie podobają, muszę w końcu sobie sprawić

    OdpowiedzUsuń
  12. no sie w końcu doczekałam posta :) cieszę swe oczy :) slicznaś

    OdpowiedzUsuń
  13. ŚLCIZNY ZESTAWIK:) bardzo mi sie podoba;) bede zagladac tutaj:)

    zapraszam:)

    http://vixen1990.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny kolor włosów - wygląda całkiem jak naturalny :). Mogę zapytać, jaką farbę do włosów stosujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na gorze sa odrosty a nizej to, co pozostalo z ostatniego farbowania w salonie fryzjerskim (w kwietniu lub pod koniec marca).:-) Zawsze farbuje na odcien najbardziej zblizony do naturalnego (w salonie fryzjerskim) tylko niestety po niecalych 2 tyg pojawiaja sie miedziano-kasztanowe przeblyski, ktorych niecierpie!!! Chyba przestane farbowac wlosy, bo przez niecale 2 tyg mam fajny odcien a potem przez kolejne 3 miesiace te wstretne kasztanki.:-/

      Usuń
  15. Fantastyczna stylizacja;) Rewelacyjnie wyglądasz kochana;) Zapraszam do siebie http://annaantje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne zdjęcia *-*

    co do mieszkania w tramwaju... do wszystkiego można się przyzwyczaić, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  17. urocze zdjęcia :) wszystko fajnie do siebie pasuje. fajne przełamanie niebieskiego czerwoną torebką :)
    pozdrawiam i zapraszam
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczna spódnica. torebka zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W te wakacje mam tak ogromną słabość do maxi spódnic, a największą do asymetrycznych spódnic maxi ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. piękna sceneria i ładna spódnica oraz koszula ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie :) warto jednak czasem pogrzebać w szafie mamy :)świetnie wszystko połączyłaś,spódniczka jest cudna!!! ten kolorek-śliczny :) i przepiękna torebusia :)a do tego fotki mega radosne! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna koszula :)
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zestawienie, spódnica z szafy mamy to strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  24. spódnica śliczna a koszula rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie, a koszula jest taka jakiej właśnie szukam, jaka mi się marzy!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam takie spódnice:) mam ich kilka w różnych kolorach i kocham je bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Sukienka bardzo fajna i całość świetnie wygląda.;) Zapraszam częściej do siebie.;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Spódnica to mój faworyt! Przepiękny kolor i fason!
    Pozdrawiam
    Bogna

    OdpowiedzUsuń
  29. Widziałam podobną spódnicę w Reserved jakiś czas temu:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładnie wyglądasz .. uwielbiam spódnice maxi :)

    http://couleurcamouflage.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. wszystko co masz na sobie mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj tam spódnica, ja zakochałam się w koszuli. <3 Mam nowe zadanie- kupić taką sobie.
    Chociaż spódnica ma śliczny kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny kolor tej spódnicy:0
    Ładna torebka oraz zegarek.

    OdpowiedzUsuń
  34. super zdjęcia wyglądasz na nich ślicznie cały strój jest taki wesoły, letni i wakacyjny spódnica jest mega ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Maxi dress u kogoś mi się podobają:) Ja jakoś sie nie mogę do nich przekonać.. Ty wyglądasz w tym stroju bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Genialne połączenie kolorów, do tego świetnie komponuje się z jeansówką! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Love your outfit, and the photos too!

    OdpowiedzUsuń
  38. toll kombiniert!!! love it!

    http://profdrskinnybitch.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  39. Kasiu, a gdzie chodzis do fryzjera?ja dlugo szukalam doobrego fryzjera w muc, wreszcie znalazlam, ale moze ty tez masz jakis geheimtipp:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do fryzjera chodze w Polsce. W Monachium bylam raz - super specjalista, miedzynarodowa kariera, przyjmuje prywatnie, termin zalatwiany po znajomosci - po wyjsciu chcialo mi sie plakac - loczki jak u Polyanny, kolor mahoniowo-kasztanowy (niecierpie wszelkich odcieni rudosci, miedzi i kasztanu na swoich wlosach).:-D Na jednym z portali dla Polakow w DE oglaszala sie polska fryzjerka, kolezanka byla z niej zadowolona i mialam zamiar sie z nia umowic pod koniec wrzesnia (z fryzjerka, nie z kolezanka;-)) - dam znac czy bede zadowolona. Ale jak mozesz polecic dobrego fryzjera czy kosmetyczke to bede wdzieczna.:-) Ja na takie wszelkie urodowe uslugi to jezdze do Polski - taniej i lepiej (przynajmniej jak dla mnie po moich doswiadczeniach tutaj). W Monachium jedyne co moge Ci polecic to mojego Frauenarzta.:-))))

      Usuń
  40. ja chodze do salonu Peter sander, odkrylam go calkie przypadkiem przy hans sach str. urzeklo mnie wnetrze, proste, estetyczne, zamiast foteli fryzjerskich, stare fotele dentystyczne z lat 60.70tych. Bylam pare razy u Daniela, w tamtym tyg u szefa Petera. Jestem b zadowolna, co sie rzadko zdzarza u mnie, jesli chodzi o wlosy:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...