sobota, 1 września 2012

Istambul


Krotka relacja z mojego pobytu w Istambule.
Jak pamietacie wybralismy sie tam na turecko – niemieckie wesele (pan mlody – Turek, panna mloda – Niemka). Na przyjecie postanowilam zalozyc sukienke, o ktorej wspominalam. Mialam poszukac do niej jakiegos barwnego naszyjnika lub kolczykow ale nie mialam na to zbyt duzo czasu, a te ktore mi wpadly w oko byly bardzo drogie. Sukienke ozywilam wiec tylko pomaranczowymi butami i kolorowa torebka. Mojemu facetowi moj stroj nie przypadl do gustu. Wedlug mnie, nie wygladalam az tak zle.:-))
Wesele nie roznilo sie duzo od tych, ktore my znamy. Nie bylo to typowa turecka uroczystosc. Impreza odbywala sie na tarasie restauracji usytuowanej nad samym morzem. Byl piekny widok, a dodatowo wial przyjemny wiatr, ktory dawal ochlode. Minusem bylo to, ze przez ten silny wiatr moja fryzura utrzymala sie przez pierwsze 5 minut a potem wygladalam jak strach na wroble. :-D Panna mloda przyplynela lodzia.
Przysiege para skladala na sali, po turecku, z tlumaczka angielskiego. Muzyka byla na zmiane turecka (najpierw dj, potem spiewala Turczynka) i taka z naszych list przebojow. Jak dla mnie moglaby byc tylko turecka ale np dwom Niemcom, ktorzy siedzieli obok nas nie bardzo odpowiadala. Byla tez tancerka brzucha. Najwieksza grupe gosci stanowili Turcy i Zydzi mieszkajacy w Niemczech, byli tez Niemcy, przesympatyczna para z Nepalu i my, Polacy.:-) Impreza skonczyla sie ok 1. Podsumowujac – bylo bardzo fajnie ale nie ma to jak polskie wesele.:-))



 Moja mala ksiezniczka pogryziona przez komary.:-(




 
Istambul to ogromne miasto, a liczba mieszkancow osiaga prawie 12 mln! To co rzucilo mi sie w oczy to gestosc zabudowy, budynek obok budynku, malo wolnych przestrzeni, placow czy parkow i wszedzie tlumy ludzi oraz morze, na ktorym roilo sie od wielkich statkow kontenerowcow (czekaja tam na zlecenia lub rozne pozwolenia). Spotkalam sie tez z zaostrzona kontrola – przy wjezdzie pod hotel kazde auto jest sprawdzane – podchodzi straznik z kula, na ktorej zamocowane jest okragle lustro i sprawdza podwozie, zaglada do bagaznika. Przez bramki kontrolne przechodzilismy tez wchodzac na prom i dwa razy! na lotnisku. 
Jazda autem przez Istambul mrozi krew w zylach.:-D Nie zwazaja na przechodniow i inne auta. Pasy ruchu? Pierwszenstwa przejazdu? Kto by sie nimi przejmowal?! Za to drogi sa lepsze niz w Polsce.
Moja opinia o Istambule? Moze zaczne od plusow: ludzie sa bardzo mili, otwarci i pomocni; zawsze twierdzilam, ze Wlosi lubia dzieci, ale Turcy na punkcie dzieci szaleja!!! Kazdy, doslownie KAZDY usmiechal sie do Zosi, zaczepial ja, chcial sie z nia bawic, brac na rece, glaskac itp. 
Minusy: wlasciwie nie bylo dnia, kiedy nie zostalibysmy oszukani – glownie przez taksowkarzy przyklady:  pomijajac fakt, ze taksowkarz kazal sobie zaplacic dwa albo i trzy razy wiecej za kurs – 56 lirow (rownowartosc 23 euro), kiedy dalismy mu banknot 50 i 10 schowal 50 lirow do kieszeni, wyjal dwa baknoty po 5 lirow i pokazal je nam mowiac, ze dalismy mu dwie 5 zamiast 50!!!!. Stwierdzilismy ok, niech mu bedzie i dalismy 200 lirow – powiedzial, ze nie ma wydac, wiec dalismy 100. Taksowkarz wydal z tych stu a 200 schowal, wtedy juz sie wkurzylismy i oddal nam te 200 lirow, czyli – nie dosc, ze cena za kurs byla zawyzona to zaplaciclismy zamiast 56 lirow ponad 100 (ponad 50 euro). 
Innym razem, kiedy jechalismy do domu znajomego Turka, taksowkarz znow zawyzyl kurs (zamiast ok 60 lirow powiedzial 130 – o tym ile naprawde powinien kosztowac kurs powiedzial nam pozniej znajomy), to jeszcze nie podjechal pod wskazany adres tylko zostawil nas gdzies na rogu w palacym sloncu, ze spiaca Zosia na rekach i z piskiem opon odjechal, nie zamykajac nawet drzwi i bagaznika – bal sie spotkac naszego znajomego.  
Kolejnym minusem sa ceny. Mieszkalismy w hotelu polozonym nad morzem. Wzdluz promenady miescilo sie mnostwo restauracji, kafejek, gdzie chodzilismy jesc. Niestety ceny byly duzo wyzsze niz w Niemczech, np. za lunch, na ktory skladaly sie dwie zupy, dwie salatki i napoje zaplacilismy 80 euro, za kolacje placilismy ok 140 euro. :-/ ALE w miejscach znanych tylko tubylcom ceny byly niskie.

Podsumowujac - Istambul tak, pod warunkiem, ze jest sie w towarzystwie znajomego Turka/Turczynki.

I mala fotorelacja:




 Meczet Sultan Ahmet.











Bazar Kapalı Çarşı .











Hagia Sofia.






Wyspy Ksiazece - wyspy, na ktorych jedynymi srodkami lokomocji sa dorozki. Stadniny, w ktorych przetrzymywane sa konie nie naleza do pieciogwiazdkowych.





Cukiernie wygladaja tam bajecznie!


Turecka herbatka.:-)

Moj maly calusek!





 


35 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda prześlicznie :)
    masz piękną sukienkę :)

    http://usia12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie zdjęcia! Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś pojechać do Istambułu, choć przyznam że nie plasował się u mnie na liście 10 miejsc które muszę odwiedzić przed trzydziestką, to jednak zdjęcia mnie bardzo zachęciły!:)

    Co do wesela, wiadomo dobre bo polskie, ale myślę, że cudownie jest uczestniczyć w weselu spoza naszego kręgu kulturowego :)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądałaś bardzo ładnie:)piękne miejsce;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super zdjęcia. Cudną masz córeczkę.
    Pięknie się prezentowałaś na tym weselu ;-)piękna sukienka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie wyglądałyście na weselu, świetna relacja, ja będąc w Tunezji miałam podobne odczucia co do taksówkarzy i wszelakich handlarzy, jak już zorientowałam się w cenach nie dałam się więcej oszukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu wyglądałyście pięknie, a Istambul to piękne miasto. Od kolorów na zdjęciach, aż oczy bolą, ale to takie przyjemne i radosne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
  7. super zdjęcia :) kiedyś na pewno tam pojadę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę pobytu!! fajnie ze miałaś okazję być na takim weselu- widoki piękne z tarasu :))) w sukience wyglądałaś cudownie- nie słuchaj się faceta- mój jak nałożę długą sukienkę czy spódnicę mówi że kicha- faceci się po prostu nie znają :))) i córeczka ślicznie wyglądała :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia, a jakie tam sa piekne rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowne fotki, świetnie sie prezentowałaś:), i jakie masz slicznie dzieciątko;)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne zdjęcia, wyglądałaś śłicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie się prezentowałaś, bardzo elegancko i stylowo.

    OdpowiedzUsuń
  13. sukienka piękną, ale miejsce, widoki...pozazdrościć;)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny wyjazd i piekne zdjecia:)a Ty kochana wedlug mnie wygladalas przeslicznie:)))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdj ! ;) Śliczne sukienki miałyście dziewczęta !

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowna sukienka plus ze pomarańczowe buty, świetnie
    Marze o Istambule...może w przyszłym roku..;)
    zapraszam;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana przeslicznie wygladalas:))))))
    bardzo piekne fotki - chcialabym tez kiedys pojechac do Turcji:) no troche oszukiwali Was .....to nie fajnie ... ale kraj wart zobaczenia ...
    pozdrawiam serdecznie pa

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa relacja - niemal jak reportaż! Masz dziennikarskie zacięcie które moim zdaniem powinnaś wykorzystać - nie tylko na blogu :). A jaka sukienka podobała się Twojemu facetowi? Może my dziewczyny dowiemy się czegoś o gustach facetów :))). Pozdrawiam i wysyłam uśmiechy. Asia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosty kroj, bez rekawow, przed kolana, bezowa w male biale groszki, z mala kokardka w pasie. No ladna ale uwazam, ze dodaje mi jakies 10 lat, no i na wesele wolalam cos bardziej wyjsciowego. Moj facet jest ode mnie duzo starszy wiec to pewnie dlatego.:-D

      Usuń
  19. wow podróz życia- przynajmniej dla mnie - wyglądałaś oszałamiająco - dobrze ze cie do jakiegoś haremu nie porwali :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem zauroczona tymi zdjęciami, widokami wspaniała podróż!

    OdpowiedzUsuń
  21. Super jest zdjęcie, jak Twoja mała śpi :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. cudowne zdjęcia !!
    oglądam jeszcze raz :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  23. pięknie wyglądałaś jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Według mnie również nie ma to jak polskie wesele. Takie tradycyjne są najlepsze. Bardzo ładne miałaś sandałki, które ożywiały całość:) Przyjęcie odbyło się w cudnym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi tam sukienka się podobała, i to bardzo. a co do Istambułu...ja co prawda nie byłam w Turcji, ale w innych krajach, gdzie Islam "panuje" i pewne różnice kulturowe jak dla mnie są nie do przeskoczenia, a oszukują tam właśnie wszędzie...naciąć się można dosłownie na każdym rogu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. uroczo :)) ślicznie wygladałas kazdego dnia! ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. swietny weselny zestaw...buty rewelacyjnie dobrane, cudowne zdjecia
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  28. świetne zdjęcia... fajnie, że jest ich tak dużo i za jakiś czas można do nich powracać i wspominać te chwile...
    piękne stylizacje i cudowne widoki :)
    pozdrawiam buźka :):*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...