sobota, 9 sierpnia 2014

Zabieg laserem frakcyjnym, czyli post dla ludzi o mocnych nerwach ;-)


Odkad pamietam mam problemy z cera – tradzik, rozszerzone pory, przebarwienia, nierownosci, zaczerwienienia itp.  Przetestowalam juz wiele sposobow – od picia herbatki z bratka po antybiotyki – zero rezultatow, a jesli jakies byly, to minimalne i krotkotrwale.
Pare miesiecy temu zdecydowalam sie na zabieg laserowy. Pokladalam w nim duza nadzieje.

 
LASER FRAKCYJNY CO2

Zabieg ten likwiduje zmarszczki, przebarwienia, blizny, zamyka pory, poprawia koloryt i teksture skory, przywraca jedrnosc, wygladza.
Metoda polega na kontrolowanym uszkodzeniu niektorych tkanek. Na powierzchni skory tworza sie tysiace malych dziurek oddzielonych zdrowa skora – to przyspiesza regeneracje tkanek i zwieksza bezpieczenstwo zabiegu (w odroznieniu od laserow, ktore uszkadzaja cala powierzchnie skory).

 
Przebieg zabiegu

Przed zabiegiem moja twarz posmarowana zostala bezbarwnym zelem znieczulajacym.  Osoby bardziej wrazliwe na bol moga ok godziny przed zabiegiem zazyc 2g (4x500mg) paracetamolu.
Godzine po nalozeniu zelu znieczulajacego rozpoczal sie zabieg. Wyjasniono mi, czego mam sie spodziewac i zalozono ochronne okulary.  Podczas zabiegu skora byla chlodzona – asystenka zblizala do wybranych miejsc cos, co przypominalo rure od odkurzacza, ale zamiast ssac, wydobywalo sie z niej zimne powietrze (przed zabiegiem wyjasnila mi, ze bede to odczuwala jak lodowaty, syberyjski wiatr – chyba myslala, ze jestem Rosjanka :-D). Zabieg nie byl bardzo bolesny, ale nieprzyjemny – wypalanie moge porownac do sypania na skore piaskiem pod bardzo duzym cisnieniem. Najgorszy byl zapach palonej skory – to bylo troche przerazajace. Pod koniec doktor ostrzegl mnie, ze po niektorych miejscach bedzie musial jeszcze raz przejechac laserem – to bylo bolesne, ale trwalo chwile.
Po skonczonym zabiegu zapytano, czy mam ochote zobaczyc sie w lusterku (oczywiscie mialam). Skora byla lekko zaczerwieniona i cala podziurkowana – nie wygladalo to tak zle, jak myslalam. Zostalam poinformowana o tym, ze skora moze piec, jak w przypadku poparzen slonecznych i gdybym odczuwala duzy dyskomfort, moge wziac tabletki przeciwbolowe. Dostalam zel z aloesu, ktory mialam stosowac na skore do czasu, az ta nie zacznie sie zluszczac – pozniej stosowac mialam inny krem.

 
Pierwszy dzien po zabiegu

Kiedy wstalam rano i spojrzalam w lustro nie bylo mi do smiechu. Twarz byla czerwona, w kratke i opuchnieta (zwlaszcza okolice oczu). Czulam sie jakby mi ktos dzien wczesniej przylozyl w oko. Zreszta – zobaczcie sami.





Drugi dzien po zabiegu

Ten dzien byl  najgorszy. Wizualnie bylo wlasciwie bez zmian, ale skora byla tak mocno sciagnieta, ze nie moglam zbyt szeroko otworzyc ust. Przed posilkiem smarowalam twarz zelem aloesowym, a jedzenie kroilam na malutkie kawalki. Mialam juz powoli dosyc i zastanawiam sie, czy moze cos poszlo nie tak, dlaczego ta skora sie nie luszczy?!






Dla porownania – pierwszy i drugi dzien po zabiegu:







Trzeci dzien po zabiegu

Skora zaczela brazowiec – twarz nie byla juz czerwono-bordowa. W koncu nastapil przelom – twarz zaczela mnie swedziec i wiedzialam, ze to pierwsza oznaka tego, ze skora zacznie schodzic (podobnie jak sie przy spieczeniu sie na raka na sloncu). Niestety dopiero pod wieczor skora zaczela sie luszczyc, glownie w okolicy ust. Odstawilam zel aloesowy, a twarz zaczelam smarowac kremem Cicalfate z Avene.





  
Czwarty dzien po zabiegu

Dzien, w ktorym musialam wyjsc do ludzi! Na szczescie byla zima i bylo na tyle zimno, ze moglam zalozyc czapke (gleboko naciagnieta), szalik (opatulony pod sam nos), swiecilo slonce, wiec zalozylam okulary, dodatkowo zaslanialam twarz wlosami. Sprzedawczyni w piekarni myslala, ze mialam wypadek. W supermarkecie ludzie dziwnie mi sie przygladali – podejrzewam, ze mysleli, iz jestem ofiara przemocy domowej.
Skora przez caly dzien sie luszczyla.





Piaty dzien po zabiegu

Prawie caly stary naskorek zszedl. Tylko w kilku miejscach pozostaly male resztki, ktore w ciagu dnia sie zluszczyly. Skora byla zaczerwieniona, ale niesamowicie gladka w dotyku.






Kilka dni pozniej

Po 3-4 dniach cera wygladala koszmarnie, dostalam strasznego wysypu – tlumaczylam sobie, ze cera sie oczyszcza, wyjdzie wszystko, co sie do tej pory gromadzilo pod skora i bedzie lepiej.  


I kolejne dni


Ok 2-3 tygodni trwalo, zanim skora sie w miare uspokoila.

 
Efekty

Czy jestem zadowolona z efektow, jakie dal zabieg? Niestety nie. Nie spodziewalam sie cudow, ale myslalam, ze skora bedzie wygladala o tyle dobrze, ze bede mogla wychodzic z domu bez nakladania na twarz korektora i podkladu. Pory zmniejszone tylko minimalnie. Cera troche sie wygladzila, ale to zdanie mojej mamy, bo ja duzej roznicy nie widze. Przebarwienia troche sie rozjasnily, ale po  tym wysypie pojawily sie kolejne. Nie zauwazylam tez "wyprasowania" zmarszczek.



92 komentarze:

  1. Biorąc pod uwagę jak drastycznie wyglądałaś, jestem zaskoczona marnymi efektami. Szkoda. Ja bym się chyba nie zdecydowała na taki zabieg, ale Tobie gratuluję odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym wiedziala jak sie po tym wyglada, pewnie bym sie nie zdecydowala.:D

      Usuń
    2. Witam jestem po takim samym zabiegu i przechodze ten sam koszmar co Pani. Czy mozemy sie skontaktowac poprzez email,chcialabym uzyskac wiecej informacji na ten temat

      Usuń
  2. Biedactwo, jak Ty to wszystko wytrzymałaś! Po takich przeżyciach nie odważyłabym się na taki zabieg, chyba nie warto :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladna cera to moje marzenie, wiec jestem w stanie sie poswiecic. Szkoda, ze efekt kiepski.:-(

      Usuń
  3. patrząc na zdjęcia i całe złuszczenie, szkoda, że efekty takie marne

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja już chyba wolę swoją problematyczna cerę niż takie zabiegi :/ podziwiam Cię, że się na to zdecydowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem mocno zdeterminowana w walce o ladna cere.:-)

      Usuń
  5. O mamo.. myślałam, że po tak inwazyjnym zabiegu na twarzy będą jakieś efekty :( Szczerze podziwiam Twoją odwagę!

    OdpowiedzUsuń
  6. no musze przyznac ze zdjecia sa przerazajace! nie narzekam jakos na moja cere ale szczerze mowiac zastanawialam sie na jakims delikatym zabiegiem oczyszczajacym... dzieki twojej relacji chyba sobie odpuszcze. szkoda ze tyle sie nacierpialas a rezulaty sa znikome

    BLOGDROBE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze jakies mniej inwazyjcne zabiegi nie zaszkodza.:-)

      Usuń
  7. Efekt samego zabiegu jak widac bardzo spektakularny ...szkoda ze po zabiegu nie było tego, co było ci tak po prawdzie obiecane :( Ja codziennie wieczorem przed pojsciem spac nakładam sobie na twarz piling enzymatyczny, który jest przeznaczony do codziennego stosowania na noc. Nakładam malutka jego ilosc, tworzy sie minimalna powłaczka na twarzy a rano skóra jest gładziutka , swieza ...:))) MIŁEGO DNIA KASIU:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jestem zawiedziona. Milego dnia!

      Usuń
  8. Gratuluję odwagi!!! Szkoda tyko że nie przyniósł ten zabieg efektów na które liczyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podobnie wyglądałam gdy wybielałam laserem przebarwienia na policzku, pierwsze dni były dramatem... pan doktor powiedział, że potrzebna jest mi seria zabiegów, ale na jednym się u mnie skończyło i do plam się przyzwyczaiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj zalecil dwa zabiegi, ale sobie darowalam drugi- tyle ze to juz z innych powodow.

      Usuń
  10. Bardzo odważny i przydatny post! Super, że o tym napisałaś!!!

    http://joannok.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawialm sie, czy zrobic takiego posta, ale doszlam do wniosku, ze moze sie komus przydac. Ja przed zabiegiem nie mialam pojecia, jak bede wygladala - nie znalazlam w intenecie zadynch zdjec, jedynie takie "reklamowe" - przed i po.

      Usuń
  11. yhmmm, czyli wiem czego się nie podejmować.........choć mam małe problemy z cerą, bo pory, cera mieszana....ale zawsze.........;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze przy malych problemach lepiej zostac przy mniej inwazyjnych metodach.

      Usuń
  12. tyle cierpienia i zachodu a jeśli efekt marny to nie warto;)

    OdpowiedzUsuń
  13. hej, a probowalas brac retinoidy? Teraz bierze sie je przez dlugi czas w niskich dawkach i przez to skutki uboczne sa niewielkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieg laserem zalecil mi dermatolog. Wczesniej chodzilam do innego lekarza, ktory po ok rocznej kuracji roznymi lekami, masciami, kremami itp rozlozyl rece i powiedzial, ze pozostaja jedynie retinoidy, ale ja wolalabym tego unknac. W trakcie kuracji i dwa lata po nie mozna zachodzic w ciaze, trzeba brac tabletki antykoncepcyjne - a ja nie moge, bo sie zle po nich czuje. Zastanawiam sie jeszcze, ale obawiam sie skutkow ubocznych i nie ufam juz tak bardzo tym niemieckim dermatologom, ostatnio jeden powiedzial, ze na tradzik pomaga slonce!

      Usuń
    2. To prawda, ze w czasie kuracji nie mozna zajsc w ciaze, ale po jej zakonczeniu retinoidy sa usuwane po ok. miesiacu. Tabletki antykoncepcyjne bierze sie tylko po to zeby zapobiegac ciazy, poniewaz w trakcie tej kuracji zajscie w ciaze skutkowaloby bardzo powaznymi deformacjami plodu, można sprobowac inna forme anytkoncepcji. Podpytaj lekarzy w Polsce, w jakiejs dobrej klinice. Przy twoim tradziku wystarczyc powinna dawka 80mg/kg.
      Mozesz tez sprobowac masci w oparciu o retinoidy np. Locacid. Dzialanie miejscowe, wiec poza tym, ze moze ci sie luszczyc skora jak za duzo nalozysz to innych skutkow ubocznych nie powinnas miec.

      pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Szkoda, że nie zadziałał :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ważny post! Jeżeli ktoś będzie chciał się zdecydować na taki zabieg, to przynajmniej wie, co go czeka :-). A.

    OdpowiedzUsuń
  16. Droga Kasiu,

    po przeczytaniu Twojego posta, chcialam Ci po prostu, tak po ludzku podziekowac. Za szczerosc, za to, ze pokazalas nam swoje zdjecia, kiedy nie wygladalas tak pieknie jak zazwyczaj. Ze zrobilas to dla nas, czytelniczek, zeby nas rzetelnie poinformowac, moze ostrzec, albo sklonic do refleksji. Jestes odwazna.
    Przykro mi, ze cale Twoje cierpienie nie przynioslo oczekiwanego efektu:(
    Ja bylam rowniez pechowa posiadaczka bardzo problematycznej cery. Wypryski i plamy, koszmar. Mieszkajac w Polsce, poddawalam sie niezliczonej ilosci zabiegow. Kuracje antybiotykowe i ciagle eksperymenty kosmetyczne nie przynosily zadnych efektow, wrecz przeciwnie:( To byl koszmar.
    Poznalam mojego meza i przyjechalam do Niemiec. Z racji jego zawodu (Heilpraktiker) zaczelam zyc "w zgodzie z natura". Poszly w odstawke wszystkie cudowne, chemiczne i markowe kremy. To byk pierwszy krok. A pozniej moj maz odkryl to, czego ja nie wiedzialam, ze jestem alergikiem i te ciagle wypryski, to bala reakcja organizmu. Okazalo sie rowniez, ze moje hormony wymagaja uregolowania.
    Kasiu, wsluchaj sie w swoj organizm. Pamietaj, ze to co widac (stan naszej skory) to odzwierciedlenie tego, co dzieje sie w naszym wnetrzu. Moze zamiast do kolejnego dermatologa, wybierz sie do dobrego endokrynologa? Trzymam mocno kciuki, mam nadzieje, ze znajdzie sie na Twojej drodze ktos, kto bedzie w stanie naprawde Ci pomoc, zamiast kasowac pieniadze za zabiegi, ktore tylko poarszaja stan Twojej skory. Ze bedziesz jeszcze cieszyc sie zdrowa i gladka cera, tak jak ja sie teraz ciesze.

    Mocno pozdrawiam,
    Magdaena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za cudowny komentarz! Az sie lezka w oku zakrecila. Zdarzalo mi sie myslec o zaprzestaniu blogowania, ale wlasnie takie wiadomosci daja mi motywacje. Grono czytelniczek bloga nie jest duze, ale sa wsrod nich swietne dziewczyny!
      U endokrynologa bylam - wyslalm mnie tam dermatolog. Jedna z dziewczyn polecala wykluczenie mleka, ale ja nie wyobrazam sobie bez mleka i produktow mlecznych zycia, to juz wole te krosty.:-( A na co Ty jestes uczulona? Moze sprobuje zmienic nawyki zywieniowe, na bardziej zdrowe.:-)
      Buziak

      Usuń
    2. Kasiu masz b. ładną cerę. Nie pokażę swojej bo to dopiero dramat! Właśnie jestem po zabiegu laserem Co2, to juz mój 6. Likwiduję nim głębokie blizny potrądzikowe ale nigdy lekarz nie "piekł" mi całej twarzy, może dlatego że nastawia dużą moc lasera. Mimo kremu znieczulającego odczuwam ból ale efekty po tych zabiegach są widoczne :) Pamiętaj, że laser działa na głębokie warstwy skóry pobudzając je do wzrostu i efekt widać dopiero po ok.3 m-cach więc cierpliwości. To wierzchnie poparzenie to tylko skutek działania lasera a nie efekt zabiegu na który czekamy. Niestety moja skóra coraz gorzej znosi te zabiegi bo zaczerwienienie utrzymuje się ponad pół roku i dopiero po tym czasie blednie ale coś za coś. Także dziewczyny laser polecam ale tylko w ostateczności. Trądzik wyleczyłam dopiero antykoncepcją - nic innego nie pomagało :(

      Usuń
  17. Kasiu,dziękuję za ten wpis dobrze jest przeczytać i ujrzeć zovrazowana sytuacje po zabiegu fraxelem. Przyznam,że także od dawna borykam się ze zmianami,mam głównie kłopot z zaskornikami głęboko osadzonymi. Także leczylam się różnymi maścią,tabletkami,ostatnia kuracja to były retin a,który poprawił wygląd skóry i yellow peel. Dermatolog mama koleżanki,namawiał mnie na fraxel on wręcz sobie co jakiś czas powtarza iż to mnie zniechęca. Raczej zdecyduje się na izotek lecz musze zaczekać na skończenie zabiegów laserowej depilacji,boję się tylko,że izotek może pogorszyć stan cery i nie zdążę wyleczyć tego do przyszłego sierpnia. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz powoli trace nadzieje, ze cos pomoze. Az tak wielkich problemow z tradzikiem nie mam (chyba, ze cos spowoduje taki wysyp, jak na zdjeciach), ale bez makijazu nie pokazalybym sie na ulicy. Zawsze cos wyskoczy, pory rozszerzone, wlasnie zaskorniki, troche przebarwien, zaczerwienienia i takie podskorne malutkie grudki. Retin - ten mocny srodek, co tak wysusza i nie mozna zachodzic w ciaze? A po yellow pelingu nie wyglada sie podobnie jak po fraxelu? No i co to jest ten izotek?

      Usuń
  18. Zabieg jest źle zrobiony, nie każdy lekarz wie jakie parametry nastawić na laserze i lekarze robią na pałe bez szkoleń. Nie bardzo możliwe żeby był taki wysyp. Piotr Sznelewski jest specjalista i ten lekarz szkoli innych w zakresie CO2 to jest facet który w Polsce sie zna najlepiej i wszyscy sie od niego uczą. Wygoogluj go i skontaktuj sie. To nie Twoja wina tylko źle wykonany zabieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w Niemczech i tutaj mialam robiony zabieg. W Polsce nie bardzo mam mozliwosc robic takie zabiegi, ale jesli to dobry lekarz dermatolog, to moze pomoze mi w inny sposob. Dziekuje za informacje.

      Usuń
  19. Cześć Kasiu,
    trafiłam na ten wpis przypadkowo (właśnie jestem po zabiegu laserem frakcyjny CO2) i szukam czegoś na swędzenie które daję mi tak popalić że noc nie przespana a cały dziś dzień swędzenie gra mi to na nerwach, tak ciągnie swędzi i jakby ktoś Ci szpileczki wbijał w nerwy. Więc tak, Ja miałam laser w piątek co do porównania twoich zdjęć wygląd podobny ale ja nie mam takiej kratki. Jestem bardzo ale to bardzo zaskoczona tym co się u Ciebie zadziało po zabiegu odnośnie wyprysków. Ja nie mam pierwszego laseru tylko jest to pierwszy laser ale drugiej serii. Teraz miałam mocniejszą moc i laser głębiej wnikał w skórę. Co do znieczulenia to miałam nakładane maścią emla ale mimo to czułam go w niektórych miejscach. Efekt - dziś i całą noc (nieprzespana) zastanawiałam się co się dzieje ponieważ nigdy nie dał mi tak popalić, nie wzięłam zwolnienia ponieważ na ogól weekend wystarczał na zejście opuchlizny i w strupkach brązowych dawałam radę wychodzić na ulicę a teraz zastanawiam się co zrobić. Powiem Ci iż przykro mi że jesteś nie zadowolona z laseru i że tak wyszedł u Ciebie. Ja w przeciwieństwie u Ciebie po pierwszej serii byłam zadowolona (miałam 3 zabiegi w pierwszej serii). No ale dziś chce mi się płakać i mam ochotę rozerwać twarz której nie mogę dotknąć, głęboko pod skóra czuje jak każdy nerw mi gra i nie mogę nic z tym zrobić :(
    Kasiu jeśli nadal myślisz nad czymś odnośnie swojej buzi i inne dziewczyny czytające tego bloga i mój wpis to polecam wam peeling azjatycki zwany Green Peel. Raz miałam go zrobiony i efekt był nie samowity każdy mówił mi że mam sporą poprawę. Zrobiłam go latem i błagałam kosmetyczkę że nie wyjdę na dwór na słońce że zdaję sobie sprawę ze powinno się go robić jesień-zima itp. i zrobiła mi go. Co do zabiegu że efekt był widoczny to niestety nie powiem że był przyjemny. Dla osób z mocnymi ale to bardzo mocnymi nerwami. Zabieg bardzo ale to masakrycznie boli (ja sama zaciskałam zęby i czułam jak łzy napływają mi do oczu) tydz rekonwalescencji. skóra schodzi płatami (nie wolno ich zrywać muszą same zejść) do tego ja dziwnie go przechodziłam cała się trzęsłam jakby z zimna. Przez tydz nie opuszczałam domu ubrana siedziałam latem gdzie było ciepło w dresie i gruby szlafrok narzucony. Do tego każdy mięsień mnie bolał. Po tyg jechałam na nawilżanie buzi (w ramach już tamtej ceny) to już było przyjemne masowanie i wklepywanie kremu ale kolejny tydz unikałam słońca i wysokie filtry na buzię i duże rondo w kapeluszu aby ukryć buzie przed promieniowaniem. Aha cena peelingu to 280 zł. Ale wydaje mi się że warto jak skończę lasery to jak coś to przerzucę się na ten peeling oczywiście jak nastawię się na ból :) Aha swędzenie jest też takie jak przy laserach i efekt wyglądu podobny ale nie masz szatkownicy, co do wyprysków to nie powinno ich być ponieważ peeling jest z ziół więc powinny leczyć takie stany zapalne, ale to jest moje przypuszczenie a jak jest to wychodzi w praktyce, wiadomo każda skóra inaczej oddziałuje :)

    PS. Mój lekarz jak zastanawiałam się nad laserami to powiedział mi na dzień dobry że nie daje gwarancji i że jeden zabieg nic nie pomoże muszę mieć zrobionych ich kilka w jednej serii tak 3-4 zabiegi później pół roku przerwy na regenerację i wtedy decyzja czy dalej kontynuuję jak to wszystko będzie się goiło i jaki będzie efekt po I-szej serii. Dlatego teraz zaczęłam drugą serię, wiem że na moje blizny i nierówności czeka mnie sporo pracy ale już tłumacze sobie ze jeszcze trochę i zaraz skończę to i w końcu odsapnę finansowo ponieważ pracuje tylko na razie na te zabiegi a wydawanie to przelicznik na zabiegi, czyli odmawianie sobie wszystkiego no i psychicznie ponieważ też to dołuje :(
    Pozdrawiam optymistycznie mimo bólu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche sie spoznilam z odpowiedzia, mam nadzieje, ze juz lepiej, moze to przez ta wieksza moc? Ja mialam miec robione 2-3 zabiegi w odstepach miesiecznych o ile dobrze pamietam, ale do tego lekarza tak trudno bylo sie dodzwonic i generalnie zrobic u niego termin, ze uznalam, ze to jest smieszne - najpierw zaleca serie zabiegow, a potem nie moge w odpowiednim czasie tego wykonac, bo dostac sie do niego nie moge - i dalam sobie spokoj z nim.
      Problem polega na tym, ze w Niemczech uslugi kosmetyczne, fryzjerskie i wyglada na to, ze dermatologiczne tez sa na nizszym poziomie nie w Polsce, nie mam juz zaufania do dermatologow tutaj i nie chce juz robic zadnych inwazyjnych zabiegow. Na razie inny dermatolog przepisal mi roztwor do smarowania twarzy i jest lepiej, zobaczymy, czy po odstawieniu problem wroci, jak to bylo do tej pory z innymi lekami. :-/

      Usuń
  20. Wstaw prosze zdjecie twarzy w kilka tygodni po laserze.Jestem bardzo ciekawa efektow.Dziekuje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zabiegu minelo kilka miesiecy - podobno efekty widoczne sa po 3-6 miesiacach, ale ja wielkiej zmiany nie widze. Nie mam zdjec kilka tyg po. Po ok 3 tygodniach skora sie uspokoila - mam n amysli wysyp - i bylo tak, jak przed zabiegiem.

      Usuń
  21. Witam , tez miałam robiony zabieg laserem co 2 i podobnie jak koleżanka jestem nie zadowolona z efektu końcowego!!! Przed zabiegiem miałam niedoskonałą cerę tz przebarwienia po słoneczne, rozszerzone pory itd ale nie miałam problemu z trądzikiem , a teraz mam i to duży!!! Jestem trzy tygodnie po zabiegu i jest tragedia!!! Nie wiem za bardzo co robić, używam kosmetyków z najwyższej półki, dbam o skórę tak jak zalecił mi lekarz przeprowadzający zabieg i nic nie pomaga, wyszły mi na twarzy dziwne zgrubienia i grudki podskórne :( czy miał ktoś podobną sytuację?
    mam nadzieje że stan mojej skóry się szybko zmieni ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgrubien nie mialam, mialam wysyp pryszczy (w tym takich podskornych), ale po 3-4 tygodniach skora sie uspokoila i wrocila do kondycji sprzed zabiegu. Moze u Ciebie tez sie wkrotce uspokoi?

      Usuń
  22. cześć dziewczyny, ja miałam robiony zabieg w piątek 2.12, dzisiaj niedziela, jestem trochę załamana, szorstka skóra, bo cały czas mam tą siateczkę, nie złuszcza się ale najgorsze to są czerwone piekące plamy, takie jak głębokie poparzenie, nigdy nie miałam takich plam, mam 42 lata i chciałam poprostu ujędrnić skórę i wygładzić trochę zmarszczki. Słyszałam, że lepiej wykonać więcej zabiegów ale na kolejny na pewno się nie zdecyduje. Ja też przed zabiegiem , oglądałam raczej te zdjęcia reklamowe przed i po, i się napaliłam, ale teraz myślę, że chyba powinnam wykonać słabszy zabieg. NIe ma mowy, żebym poszła jutro do pracy, skóra podrażniona, boję się że tylko pogorszyłam sobie skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesc, mam nadzieje, ze juz lepiej? U mnie dopiero pod koniec drugiego dnia zaczela sie minimalnie zluszczac i zaczelam podejrzewac, ze cos poszlo nie tak, ale potem juz poszlo.:-)

      Usuń
  23. Hej. Czy brazowe plamki *strupki cienkie( schodzily Ci same? Bo ja wlasnie jestem 6 dzien po zabiegu i brazowe strupki schodza ale podczas smarowania kremem- zostaje mi na reku, nie wiem czy powinnam tak robic zeby nie zaszkodzic i nie nabawic sie nowym plam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche same, troche przy myciu - jak wycieralam recznikiem twarz, chociaz staralam sie robic to delikatnie i oczywiscie nie trzec, troche przy smarowaniu kremem. Czasami kiedy odstawaly juz takie ledwo trzymajace sie reszty suche skorki sama je delikatnie palcem odsuwalam od reszty strupka - bo one np zaczepialy mi sie o szalik. A jakim kremem smarujesz twarz? Podoba Ci sie ta "nowa skora"? Jest duza roznica?

      Usuń
    2. Ja smaruje twarz kremem Cetaphil PS lipaktywny. Jestem juz ponad 2 tydzien po zabiegu a moje policzki sa nadal czerwone- odróżnia sie skóra od tej ktora nie byla poddana zabiegowi- robiłam narazie tylko policzki. Martwi mnie ze tyle czasu mineło juz a policzki nadal czerwone- chyba przejde sie na konsultacje. A skóra napewno jest jędrniejsza- mam blizny potradzikowe- ale po 1 zabiegu napewno nie pozbede sie tego bo sa dosc stare juz... wiec mysle ze po 3 zabiegach bedzie lepiej :)

      Usuń
  24. Czesc Kasia, ja mialam zabieg robiony dwa razy u bardzo dobrego dermatologa we wroclawiu.
    Po zabiegu skora faktycznie wygladala tragicznie, pierwszy tydzien w domu, po tygodniu mozna wyjsc do ludzi .
    Po miesiacu dopiero skora zrobia sie bardzo ladna.
    Ogolnie bylam zadowolona z efektu.
    Problem ze skora u ciebie mogly faktycznie wynikac ze zle wykonanego zabiegu. (ja dostalam antybiotyki po zabigu,)
    Skora sie napina i wygladza problem tylko w tym ze jest to efekt krotkotrwaly, i po pol roku wszstko zaczyna wracac do normy... wiec wyglada na to ze przydaloby sie robic zabieg co pol roku dla podtrzymania efektu.

    Problem niestety jest taki ze po laserze skora robi sie wrazliwsza, sklonna do przebarwien i pekaja naczynka.. faktycznie pojawilo sie kilka pajaczkow.
    szukalam wlasnie na forum opinii czy ktos ma podobne doswiadczenia????
    tyle ze ciezko mi odroznic prawdziwe komentarze od reklam..

    wiec sama nie wiem co myslec o tym laserze.... bo mozna sobie zniszczyc cere

    Zmieniajac temat, mialam tez robiony cosmelan i efekt byl swietny ale utrzymywal sie tak dlugo jak uzywalam kremu ktory kosztuje 500 zl... i tez skora podobno wrazliwa bardziej

    reasumujac ja osobiscie widze efekty ale tez skutki uboczne :-( i to mnie powstrzymuje przed kolejnym zabiegiem


    OdpowiedzUsuń
  25. Żałuję, że nie znalazłam Twojego bloga wcześniej. Zabieg miałam niestety wczoraj, a obecnie jestem przerażona, naczytałam się o pęcherzach i oparzeniach i gdybym znała te ryzyko prędzej, to bym się nie zdecydowała.
    Teraz pozostaje czekać, aż zniknie obrzęk i zaczerwienienie (strupków się nie obawiam) i modlę się, żeby nie było gorzej niż przed zabiegiem. Pieniądze można odżałować, ale jeśli narobiłam sobie szkód na twarzy to tego nie przeżyję 😞😞

    OdpowiedzUsuń
  26. elli mogę się podpisać pod tym co napisałaś!!! po wczorajszym zabiegu wyglądam tak, że strach się bać…
    jedyne co mnie zastanawia, to że są fanki tego typu zabiegów i potwierdza to moja Pani doktor - leczę się u niej od lat więc mam zaufanie :) Łudziłam się, że po 4 dniach będę mogła wyjść z domu ale patrząc na siebie dzisiaj - bez szans, co nie ukrywam komplikuje mi życie…
    Ty już masz prawie 2 tygodnie po zabiegu, więc może zdradzisz jakie Twoje wrażenia ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Cześć,
    Za kilka dni wszystkie strupki powinny zniknąć, po 10 dniach zaczerwienienie będzie wyraźnie mniej widoczne. Skóra po zabiegu jest wysuszona, wrażliwa, pomarszczona, zwiotczała (jakby stara), nie jest to bardzo widoczne, ale jednak jest, ponadto popękały drobniutkie naczynka.
    Efekt? Prosaki pozostały. Życzę wytrwałości w ciągu tych kilku dni. Staraj się nie dotykać buzi, konieczny filtr przeciwsłoneczny co najmniej przez kilka tygodni. I oby u Ciebie był efekt - trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć,
    Dzięki za szybką odpowiedź.. nie powiem aby mnie pocieszyła :( muszę we wtorek być w pracy czylo po 7 dniach -fatalnie. Może jednak jest coś pozytywnego? choć odrobinę ? będziesz robić kolejne zabiegi ?

    OdpowiedzUsuń
  29. Po kilku dniach gdzie nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze doszłam do wniosku, że dla mnie pozytywne będzie, jeśli nie będzie pogorszenia. Niestety skóra po dwóch tygodniach nadal nie jest "bez śladu". Taki stan wg lekarza może potrwać jeszcze kilka tygodni, jednak nie ma już problemu wyjść do ludzi. Poprawa następuje z dnia na dzień. Jak odpadną strupki spróbuj maskować zaczerwienienie kremem BB, ponoć one są po to stworzone (po zabiegach). Ja kupiłam taki z filtrem UV.
    Co do zabiegów - lekarz powiedział, że poprawi mi po miesiącu bezpłatnie. Problem w tym, że prawie wszystkie prosaki zostały. Nie, stanowczo nie poddam się kolejnym takim zabiegom. Natomiast prawdopodobnie zgłoszę się na kolejny zabieg IPL na naczynka, w tym wypadku efekt bardzo dobry, a obrzęk znika po kilku godzinach. Na ten zabieg gratis bym się nie obraziła...
    Tak więc dla mnie pozytywne jest to, że buzia powoli się goi. Po tygodniu było już całkiem nieźle, więc trzymam kciuki za Ciebie.
    Wiem też, że są osoby zadowolone z zabiegów CO2. Najwyrazniej jednak nie każdemu służą one tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja jestem po drugim zabiegu laserem... I nie jestem zadowolona z pierwszego ale dermatology ktora wykonywała mi zabieg mowila ze zaczerwienienia mogą utrzymywac sie nawet do poł roku. Ok- pomysłałam, Efekty były marne wiec Pani doktor na kontroli gdy poszłam powiedziała ze tzreba zrobic nastepny zabieg zeby efekt byl lepszy. Zrobiłam- jestem 3 dni po zabiegu. Na policzkach jeden wielki strup- skóra jak z kamienia- twarda. Chyba nie zdecyduje sie juz na nastepny zabieg... Po 1 laserze przez prawie 2 miesiace mialam czerwone "kratki" na policzkach- musiałam maskowac pod fluidem bo bez tego nie dalo rady wyjsc do ludzi. Poczekam pol roku jak blizny po laserze beda nadal to nie odpuszcze- bo wygladam gorzej niz przed zabiegami. Moze zostalam poparzona???

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmmm, to ja czytam i sie dziwię. I trochę niepokoję, czy u mnie wszystko dobrze zostało zrobione. Jestem 3 dzień po zabiegu. Nie mam na twarzy żadnej kratki, skóra nie jest dramatycznie napięta, twarda czy czerwona. mam za to setki strupeczków "dziureczek", jakby mi się do twarzy mak poprzyklejał (tylko kolor strupków tradycyjny, nie makowy :) ). Mam wrażenie, że jak strupeczki zejdą, to będzie po wszystkim. Ale czy to będzie dobry efekt? Czy nie okaże się, że skóra wcale się u mnie nie wymienia, nie schodzi po to by pojawiła się świeża? Dodam, że nie robiłam na blizny tego zabiegu, lecz moim problemem są duże pory i utrata jędrności skóry. Natłuszczam zgodnie z zaleceniem lekarza od 2 dnia maścią Cicalfate, wcześniej nie dotykałam niczym, nawet wodą.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzisiaj miałam robiony laser... moja noga doklsdnie wyglada tak jak twoja skóra na twarzy....
    mialam popękane naczynia na całej długości. ... kazdy pytał czy to siniaki bo mialy barwę sino czerwona....ten laser przyniósł natychmiastowe efekty....!!!!!!! Zalezy jakim laserem jest zabieg robiony.... bylam w centrum zdrowia i urody w Smolcu gdzie jest 1 z 3 laserów w Polsce najlepszej jakości podobny znajduje sie w Łodzi i Warszawie (Polskie celebrytki korzystają z usług właśnie takiego lasera);)
    Pani ktora to robi ma na prawdę nieskazitelne pojecie na temat laserow i tego typu zabiegow.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam, miałam robiony laser 3 dni temu. Wcześniej 5 miesiący temu. W tym samym gabinecie i chyba tym samym urządzeniem. Mogę powiedzieć to, że ustawienia lasera są chyba niezwykle ważne. Przy pierwszym zabiegu miałam identyczną twarz w kratkę jak na zdjęciach. I faktycznie u mnie nie było żadnych zmian pozytywnych. Po 4 dniach wróciłam do pracy i skóra w tym czasie już się złuszczyła, zaczerwienienie były bardzo małe. Nie miałam żadnych wykwitów skórnych. Teraz jest inaczej. Przede wszystkim uprzediłam lekarza że mam odporną skórę, stosuje retinoidy, kwasy, peelingi. Lekarz chyba podkręcił sprzęt i ...w życiu większego bólu nie było. Tamten zabieg w ogóle prawie nie bolał. Tutaj, po znieczuleniu, po 4 strzałach musiała być przerwa, poza tym zrezygnowałam z robienia nosa. Ból na skraju wytrzymania. Smarowanie maścią prawie nic nie dało. Może za krótko ją trzymałam około pól godziny. Poza mega bólem, twarz podziurkowana, brak kratek tylko bardziej kółka. Poza tym spuchnięte powieki, twarz kwadratowa. Rany otwarte na czole z których sączy się osocze. Dwa dni po zabiegu stwierdziłam, że będę oszpecona do końca życia. Teraz skóra zeszła mi z policzków i okolic ust, jest czerwona. Czoło przypomina twardą skorupę dodatkowo rany-zdarta skóra na której nie chce robić się strup. Dzwoniłam do lekarza, powiedział że tak ma być . Sama nie wiem jak to będzie dalej. Jedno wiem na pewno -tym razem zabieg był bardziej inwazyjny i chyba słabe ustawienie lasera, brak opuchlizn, ran, strupów powoduje że nie będzie żadnych efektów. Tylko taka masakra może faktycznie przebudowac skórę, na co liczę ...Poza tym, że walczę z rozlanymi przebarwieniami nie mam kłopotów ze skórą. Zmarszczki, pomimo prawie 40 żadne, uprzednie liczne krostki z wodą, w ilości kilkunastu z którymi nic nie można zrobić minęły.. Rada? Zorac, kosmetyki wyłącznie z własnej produkcji-szereg sklepów sprzedaje olejki, witaminy, hydrolanty które sama mieszam. POza tym sama robię olejki do twarzy, maski algowe, peelingi. Wszystko za grosze. jeden minus-trzeba trochę o tym poczytać , popróbować, pokombinować. Ale warto!!! Od około 1,5 roku nie miałam żadnej najmniejszej krostki na twarzy. Tylko te przebarwienia...No cóz może tym razem znikną....}}}

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jestem 5tyg po drugim zabiegu I skora brazowa :( dzis kolejny zabieg czyli 3 juz nastepne za pol roku. Zobacze co z tego wyjdzie....

    OdpowiedzUsuń
  35. Cześć

    lasery to bardzo niebezpieczne zabiegi RYZYKO JEST DUZE nieodwracalne zniszczenie skory i do tego jeszcze na własne zyczenie i niemały koszy pieniezny polecam kazdemu przeczytać:

    http://www.realself.com/review/toronto-on-fraxel-laser-fraxel-ruin-life

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja dzisiaj miałam ten zabieg i już widzę,ze warto...zauważam sporą poprawę,a co do pani to sądzę,że przepalono,za duża moc lasera

    OdpowiedzUsuń
  37. wczoraj mialam zabieg na zmarszczki na czole i pod nosem...wygladam okropnie..jestem spuchnięta i brazowa o wyjsciu z domu nie ma mowy....caly czas smaruje jogurtem,jogurtem i jeszcze raz jogurtem..lekarz przepisal mi krem ale przy takim wygladzie nie ma mowy abym poszla do apteki....czym jeszcze moge sie smarowac? kazda opinia mile widziana

    OdpowiedzUsuń
  38. to ponownie ja...minal tydzien..teraz jestem bardzo czerwona.gdzieniegdzie male strupki teraz musze walczyc z czerwonymi plamami ale nie wiem jak to zrobic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze plamki powinny z czasem Same zniknac. Daj znac

      Usuń
  39. Witam, mam pytanie jestem tez po zabiegu laserem co2, kiedy pierwszy raz umylas twarz? mi zakazano uzywac wody, tylko ciagle smarowac;> ale juz musze umyc mija 3 dzien i mi niewygodnie bez umycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pamietam juz jak to bylo z myciem, minely juz dwa lata od zabiegu. Wydaje mi sie, ze chyba moczylam czasami platek kosmetyczny w wodzie i lekko dotykalam do twarzy, bo po zelu aloesowym skora byla jakas taka lepka, bo on sie nie so konca wchlanial.

      Usuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. Cześć dziewczyny jestem 48h po zabiegu nie mam mocnych bordowych śladów tylko delikatną siateczke nic nie boli nie szczypie. Jestem przerażona niektórymi opisami po laserze.... Za późno przeczytałam post możliwe że bym się nie zdecydowała. Laser miałam raczej na niskim parametrze "26" pewnie dzięki temu nie jestem poparzona i po dwóch dniach mogę wyjść z domu bez makijażu.Liczę że moja skóra się poprawi bo to mój największy kompleks...

    OdpowiedzUsuń
  42. to ponownie ja..3 tygodnie po laserze twarz nadal czerwona

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam serdecznie. Ja też jestem po laserze 4-ty dzień. Zabieg bolesny ,mimo emli. Po powrocie do domu spojrzałam w lustro i przerażenie,policzki krwawiły. zalecono mi ARGOSULFAN (na receptę) , więc co chwilę paćkałam, maść wysychała, więc następna warstwa. Wyglądałam jak zombi.Następnego dnia cała twarz obrzęknięta. Zabieg miałam na oczy też, więc z trudem je otwierałam. Dzisiaj kwasem bornym i gazikami zmyłam z trudem tę zaschniętą biała skorupę, skóra bardzo wrażliwa i czerwona ale nie łyszczy się już, bo cała warstwa zeszła razem z zaschniętym argosulfanem.nie mam wcale brązowych plam.Od dziś stosujęZINALFAT ,bo kremu cicalfate nie było w aptece (poslałam męża no bo ja mam teraz z musu areszt domowy) Zamówiłam w aptece DOZ przez internet wczoraj i już dzisiał miałam esema że we wskazanej przeze mnie aptece jest do odbioru. Dzisiaj dzwoniłam do dermatologa, który mi to robił i bardzo dobrze ten Zinalfat działa, mam to robić naprzemiennie, a jutro mogę już wodą zmyć krem, wię głowę wreszcie umyję.Skora wrażliwa na dotyk, robię okłady zime to ulga. twarz będzie czerwona przez kilka tygodni, ale już na 7-my dzień mogę użyć podkładu. Aha, jestem starszą panią i robiłam żeby oszukać ludzi ,nie czas, ale to moje pierwsze i ostatnie tego typu oszustwo. Będę się starzeć z godnością, a co!Nie będę drugi raz tak cierpieć i wyzywać siebie od głupich bab. Pozdawiam wszystkie wymaltretowane przez dermatologów Panie

    OdpowiedzUsuń
  44. dziekuję bardzo za ten wpis! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzisiaj 10-ty dzień, wygląda to nieźle, ale jeszcze na policzkach w okolicach kąta żuchwy niezagojone,w nocy ślady krwi na poduszce.Swędzi tam jak licho. Pierwszy raz wyjdę dzisiaj z domu. Zapacykować twarz muszę podkładem bo zaczerwieniona.Są miejsca gdzie jeszcze skóra będzie sie złuszczać. Nie wiem jeszcze czy jestem zadowolona, za dużo wycierpiałam,to już10-ty dzień a nie wszystko zeszło. Drugi raz bym tego nigdy nie zrobiła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. A gdzie robiłaś zabieg?

    OdpowiedzUsuń
  47. Tarnowskie Góry "Medea"Wreszcie do ludzi jestem podobna, efekt super! żeby to tak bez tego wcześniejszego cierpienia....

    OdpowiedzUsuń
  48. Hej dziewczyny ja jestem dziś trzeci dzien po laserze robie juz drugi raz i nie narzekam naprwde warto troche bólu ale co tam bede robic tak długo az twarz będzie glaska jesli ktoś jest zainteresowany zdjęciami chętnie wyśle i poradze pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 5 dzień po. Dopiero dzisiaj opuchlizna zeszla. Wczoraj wyszłam z domu bo musiałam iść do lekarza po zwolnienie. Wygladalam dziwnie z ta luszczaca sie i czerwona skórą. Ludzie na mnie patrzyli. Ale i tak najgorsze byly 1-3 dni po😞 twarz jak po przeszczepie, nie moglam otworzyc jednego oka z powodu obrzeku. Nawet czolo miałam spuchnięte. Dziecko zostalo u cioci, bo bałam się, że się mnie przestraszy. To byla tragedia (tyle tylko, ze nie bolało. Tzn sam zabieg i zaraz po, to tak i to mocno). Teraz mi zostały lekkie "chomiki" których wczesniej nie miałam. Mam nadzieje, ze mi zejdą.... Teraz ciekawa tez jestem dalszych efektów czy w ogóle będą? Czy warte było to takiego cierpienia? Ja tez juz starsza pani (43) chciałam sie odmłodzić.... Siostra miała laser to czemu ja nie? Czy to cos da? Nie zaszkodzi? Trzeba czekać. W poniedziałek do pracy.

      Usuń
  49. sama chcialam sie zdecydowac kiedys na laser ale na szczescie zniechecila mnie kolezanka ktora zrobila juz kilka zabiegów a efektu nie ma wrecz przeciwnie - jej cera wyglada coraz gorzej. Sama walczylam z tradzikiem kilka lat, az wkoncu trafilam do dobrego dermatologa który wyleczyl mnie z problemu i teraz moge wyjsc z domu bez tapety i wkoncu uzywac normalnych kosmetykow. Fakt czasami cos wyskoczy ale z czestotliwoscia raz na pol roku i to bardziej krostka mala niegrozna niz ropny "syf". Polecam znalezc dobrego dermatologa w Twojej okolicy a napewno pozome bardziej niz zabiegi laserowe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Jestem po drugim zabiegu laserowym.. Po pierwszym wyglądałam tak jak Pani na zdjęciach wyżej czyli brązowa skoprupa na całej twarzy, ale moje blizny spłyciły się niesamowicie i jestem bardzo zadowolona;) Osobiscie wydaje mi się, że najlepiej najpierw pozbyć się problemu z trądzikiem (ja przez pol roku bralam Izotek), a pozniej poddawac sie zabiegom ktore dopieszczą skórę. Teraz jestem 3 dni po kolejnym zabiegu w innym gabinecie i moja twarz wygląda normalnie poza tym, że mam malutkie strupki ktore wygladaja jak mączka na twarzy. Zobaczymy jak efekty za kilka miesięcy.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Laser nie likwiduje pryszczy! Laser wygładza skórę ,likwiduje dzioby po trądziku, poprawia koloryt ujędrnia. Ważne są parametry na których robi się zabieg, ilość wykonanych zabiegów oraz indywidualna reakcja skóry.Nie wiem jak można robić zabieg tak inwazyjny nie mając wyleczonej skóry i oczekiwać super efektów? Moim problemem była blizna po małym wypadku pod okiem pod nią zaczął robić się worek.Do tego ogólne defekty skóry,zmarszki.Juz po jednym zabiegu worek zniknął ,a blizna zamieniła się w małą zmarszczke! Laser działa ale ważne jest też kto nim robi zabieg, bo to od tej osoby zależy czy będą spełnione nasze oczekiwania pamiętając przy tym, że przy głębszych problemach zabiegów trzeba zrobić trzy i więcej. Trzeba również wiedzieć,że ten laser nie zlikwiduje problemu głębszej utraty jędrności skóry twarzy, robienia sie chomików itp, bo do takich problemów jest np thermolifting. Ważne jest żeby przed wyborem zabiegu dużo poczytać na jego temat żeby dobrze dobrać zabieg do problemu. inaczej nie spełni on naszych oczekiwań ,a w świat pójdzie fama ,że to nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  52. A jak często trzeba stosować zabiegi z laserem, aby móc pozbyć się kłopotów z cerą?

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej, jestem umówiona na zabieg za dwa tygodnie i po przeczytaniu zastanawiam się czy nie lepiej będzie jak zrezygnuje...😡

    OdpowiedzUsuń
  54. Witajcie. Jestem po konsultacji w gabinecie medycyny estetycznej.
    Z trądzikiem borykam się jakieś 15 lat, obecnie, czasem wyskoczy mi ropna gruda z którą walczę zewnętrznym antybiotykiem. A na codzień kamufluję to co trądzik przez lata pozostawił na mojej twarzy. Podziurawione policzki i skronia. 5 lat temu miałam zabieg Co2, efekt podobny jak na zdjęciach, jak szłam na zabieg zero stanów zapalnych, prawie zapomniałam co to trądzik, natomiast po zabiegu, zaczęło się na dobre... Sypało mnie okrutnie. Skończyłam na tetracyklinach. Powiedziałam nigdy więcej. I tak aalczę z bliznami kremami, maściami, kwasami, ale efekty są mizerne. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, że może jednak znów spróbuję. Może wtedy niepotrzebnie przerwałam, mogłam wykonać kilka zabiegów i wtedy oceniać...efekty.
    Dziś wylądowałam w gabinecie, notabene konkurencyjnym do poprzedniego w którym mnie "upiększano". Przedstawiono mi propozycje zabiegów w dość dobrej cenie. Cała seria, począwszy od oczyszczania manualnego, poprzez rf-fala radiowa, mezoterapia mikroigłowa frakcyjna, Co2 . Dobra cena ma jednak swój warunek, udostępniam gabinetowi swój wizerunek.
    Przed, w trakcie i po. I teraz spać nie mogę co tu zrobić. Z jednej strony boje się, że będzie wysyp, że może być gorzej, że coś pójdzie nie tak. Zaś z drugiej, w tym wypadku wykonają mi serię zabiegów, do skutku, tak żeby efekt był widoczny, w końcu to będzie dla nich reklamą. A mnie nigdy nie będzie stać na to by poddać się wszystkiemu temu co tu będę mieć w zasadzie za darmo. Doradźcie proszę. Czy którejś z Was robiono oczyszczanie na kilka tyg przed zabiegiem? Może wtedy uniknę wysypu po..
    Błagam pomóżcie mi podjąć decyzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczyszczanie twarzy to prehistoryczna motoda stosowana w kosmetyce, gdzie jeszcze nie było tak wysoce rozwiniętych technik jak lasery, prady, ultradźwięki etc. Odejść od oczyszczania całkowicie! Tylko pobudzasz prace gruczołów łojowych, które trzeba zwęzić i zahamować ich aktywność. Oczyszczając manualnie "wyciskasz" z nich wydzielinę (sebum) i zostawiasz por, który po krótkim czasie robi nadprodukcje! Naturalny mechanizm - "coś zabrali to trzeba wyprodukować od nowa".

      Usuń
  55. Ja robiłam na rozstępy na biodra. Wyglądałam gorzej! Miałam punktowe krwawienie (z dziur na biodrach leciała krew). Jestem 3 miesiac po zabiegu.. nie dość,że nie widzę efektów to cały czas mam ślady po laserze. Zapłaciłam 1200zł żeby się bardziej oszpecić. :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Krwawienia z "dziurek" po laserze CO2 są całkowicie normalne. Jeśli są wątpliwości co do zagojenia skory należy zgłosić sie do lekarza przeprowadzającego zabieg.
      Niestety przebarwienia jako skutki uboczne zdarzają sie rzadko- lecz występują. Trzeba uważać na wszelka ekspozycje na promieniowanie ultrafioletowe, wysoka fotoprotekcje, jak rownież nie zdzieranie strupkow (póki same nie odpadną) z poddanej zabiegowi powierzchni.

      Usuń
  56. U każdego efekt jest inny. Zależy to od kilku czynników:
    Jakim sprzętem mamy robiony zabieg- technika wciąż idzie do przodu
    Jakie doświadczenie ma osoba wykonująca (na pewno nie jakas kosmetyczka)
    Jakie bedą ustawione parametry
    Jak zadbamy o skore po zabiegu
    Niestety 1 zabieg jest często niewystarczający
    Na pełne efekty trzeba oczekiwać Ok 3 miesięcy, aby wszystkie procesy regeneracyjne zostały zakończone oraz odbudowana nowa tkanka łączna, sieć włókien oraz naczyń tworzących skore.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ta opinia jest bez sensu. Po 1 zabiegu ludzie oczekują cudów. Ja po moim laserze po złuszczeniu nie widziałam żadnych rezultatów ponieważ te pojawiają sie do 6ciu mscy. Jeżeli ktoś nie wie na czym ten zabieg polega to wytłumaczę. Laser wypala nam dziurki w skórze by skóra ja otaczająca regenerowała "braki". Pierwsze efekty widać dopiero po miesiącu od zabiegu. Wiele osób myśli ze po 1 znikną przebarwienia i juz darują sobie 2. Ja robię juz 3 i choć po pierwszym byłam zawiedziona to po miesiącu spojrzałam w lustro i zauważyłam mega poprawę. Teraz za każdym razem robiony mam co raz mocniejszy zabieg. Blizny zanikowe sie spłyciło, przebarwień juz nie ma prawie wcale a nikt nie wierzy ila mam lat. Polecam wybierać dobre kliniki a nie te najtańsze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  58. 2g (4x500mg) paracetamolu - to bzdura jakich mało takich dawek się nie przyjmuje!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...